Razem czy osobno?

Razem czy osobno?. Tekst odnosi się do żółwi z rodzaju Testudo

Żeby dobrze opiekować się żółwiem należy zrozumieć jedną kluczową kwestię: Żółwie to gady, ich potrzeby zasadniczo różnią od ludzkich. Człowiek z natury jest stworzony do życia w społeczności, żółw nie.

Zacznijmy od tego, że w naturze żółwie z rodzaju Testudo spotykają się z sobą aby odbyć gody oraz kiedy znajdą dobre miejsce do żerowania i spania. Żółwie nie tworzą żadnych więzi, nie zawierają przyjaźni i nie szukają ani nie wymagają towarzystwa.

 

Jako opiekunowie mamy obowiązek odwzorować żółwiom jak najbardziej to możliwe naturalne warunki i zgodnie z tym powinniśmy żółwiowi zapewnić spotkanie z przedstawicielem swojego gatunku, ale czy na cały czas?

 

Należy pamiętać, że w naturze jeden żółw żeruje na obszarze kilku hektarów i rzadko spotyka drugiego a jeśli to zawsze ma szanse uciec, kiedy sprawy przybierają zły obrót. Zamykając żółwie na wspólnym wybiegu de facto skazujemy je na siebie, nie dając szans na odejście czy ucieczkę w razie konieczności. Dlatego decydując się na większą ilość żółwi należy poświęcić sporą ilość czasu na obserwację ich relacji żeby uniknąć sytuacji w której któryś z podopiecznych będzie poszkodowany. Musimy wiedzieć czy każdy ma szansę jeść w tej samej ilości co reszta, czy ma równie bezpieczne miejsce do spania, musimy chronić je przed ewentualną agresja i prześladowaniem ze strony innego żółwia. Nie można dopuścić do sytuacji gdzie któryś pada ofiara ataku lub żyje w ciągłym stresie. W takiej sytuacji należy zawsze liczyć się z koniecznością rozdzielenia żółwi.

Tak samo kiedy jeden choruje, należy zawsze być przygotowanym na opcję odseparowania go od reszty.

 

Obserwując pewne grupy żółwi mogę napisać, że dwa dorosłe samce ZAWSZE będą się zwalczać i NIGDY nie należy się decydować na trzymanie ich razem. (Nie mam doświadczenia z samcami, które przebywają ze sobą od pisklaka)

Z młodymi samcami jest inaczej, ma się wrażenie patrząc na nie, że przebywanie razem im się podoba i żaden nie ucierpiał na tej relacji. Bardziej nerwowy samczyk złagodniał w trakcie przebywania z kolegą, jednak kiedyś dojrzeją..

Dwie dorosłe samice: nie biją się ostentacyjnie jak samce  ale na pewno nie brakuje napięć miedzy nimi. Ta z lepszą kondycją zawsze szuka możliwości, żeby dyskretnie  ugryźć koleżankę, ewidentnie wolałaby jej nie mieć w otoczeniu.

Samce i samice:  jeżeli nie planuje się hodowli takie połączenie nie ma sensu.  Samce nawet młode nękają samice, ciągle na nie wchodzą, podgryzają. Byłam świadkiem jak półkilowy samczyk przewrócił dwukilową samicę do góry nogami.

Trzeba pomyśleć też, że lato się kiedyś skończy i te same żółwie znajdą się nagle na terenie o wiele mniejszym czyli terrarium. Każdy też musi mieć swoje miejsce do zimowania

Każdy z nich wymaga badania kału i krwi minimum raz do roku. Może się zdarzyć, że wszystkie będą wymagały leczenia i nie będą mogły zimować.

Podsumowując: nie można szufladkować żółwi (oprócz dorosłych samców): nie jest regułą, że dwie samice będą się tolerować, nie można też zakładać, że skoro nic się nie wydarzyło przez miesiąc czy rok, to nic się nie zmieni w kolejnym.

Jeżeli masz czas, możliwości i zapał, żeby zapanować nad stadkiem, będzie ono wdzięcznym obiektem obserwacji. W naturze żółwie spotykają się rzadko ale jednak się spotykają dlatego każdy choć raz powinien mieć szansę spotkania innego osobnika. Przed włączeniem nowego osobnika do stada trzeba go przebadać na obecność pasożytów i zachować kwarantannę.

Jeżeli jednak nie masz doświadczenia, ogranicz się na początek do jednego żółwia. Na pewno nie będzie cierpiał z powodu samotności 🙂

 

3 odpowiedzi do “Razem czy osobno?”

  1. W pełni się zgadzam z artykułem. W przypadku dorosłych żółwi najlepszym sposobem dla zachowania równowagi jest trzymanie ich w sezonie zimowym oddzielnie w przypadku gatunków niezimujących, natomiast na wybiegu razem. Oczywiście mówiąc o wybiegu mam na myśli przestrzeń na której żółwie nie są zmuszone do walki o terytorium. 🙂

  2. Nie neguję treści artykułu. Jedyne pytanie jakie się nasuwa do autora – dlaczego tak bardzo podkreślasz słowo ‚zawsze’ pisząc je wielkimi literami, skoro zaraz podajesz, że są sytuacje o których nie wiesz.

    1. Piszę na podstawie własnych obserwacji i uważam, że skoro wszystkie dorosłe samce greckie i stepowe które do tej pory obserwowałam zachowywały się tak samo tzn atakowały się na wzajem to zakładam, że będzie to regułą. Podkreśliłam to, żeby ostrzec przed takim połączeniem osoby, które nigdy nie miały okazji zaobserwować pary samców a chcą np adoptować samca jako towarzystwo dla swojego. Jeżeli masz, lub ktos z Was zna przypadki, gdzie dwa samce które wcześniej się nie znały tolerują się i żyją w zgodzie to piszcie, możecie dołączyć zdjęcia. Interesują nas też przypadki samców żyjących razem od małego. Te obserwowane przeze mnie nigdy wcześniej się nie znały.

Odpowiedz na „MaciekAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *