Żółw dla dziecka

Prowadząc działalność adopcyjną często można się spotkać z osobami, które szukają zwierząt dla dzieci. Żółwie uchodzą za idealne dla dzieci, bo… „nie śmiecą, nie śmierdzą, nie hałasują, nie uczulają, nie gryzą” … czy na pewno? Nie 🙂 Niestety mit żółwia jako idealnego zwierzaka dla dziecka pokutuje od lat. Kiedy żółw (albo inne zwierze) będzie dobrym wyborem „dla” dziecka? O tym poniżej 🙂

Za każde zwierzę, które dołączy do naszej rodziny będzie odpowiedzialny dorosły – nie dziecko. Dziecko jak najbardziej może brać udział w codziennej opiece nad zwierzęciem – to jest super i rozwojowe, ale nigdy nie możemy zrzucać tej odpowiedzialności w pełni na dziecko, które może nie być w stanie zaobserwować choroby zwierzęcia, może nie rozumieć w pełni jego potrzeb itd.
Żeby taka relacja dziecka z gadem zadziałała musimy pamiętać o kilku kwestiach.
Gady to dzikie zwierzęta o specyficznych wymaganiach środowiskowych. Uwrażliwiajmy dzieci na to, że należy to uszanować i nie działać wbrew ich naturze. Żółw nie będzie chętny do zabaw z dzieckiem, nie sprawi mu przyjemności przytulanie czy inne czułości, które dla dziecka są naturalnym sposobem na okazywanie uczuć. Pokażmy dziecku, co robić w zamian. Kamienie, zbieranie roślin, czy zakup pokarmu jak ryby czy owoce morza (wszystko zależy jakim gatunkiem się opiekujemy). Szukanie elementów wystroju terrarium czy akwarium oraz roślin w czasie spaceru. Szukanie informacji o zwyczajach żółwi w naturze – spróbujcie zarazić dziecko takim zainteresowaniem. Wiem, że sporo osób korzysta z grafik dotępnych na naszej stronie i tworzy albumy z których dzieciaki korzystają zbierając rośliny. Można przy okazji zrobić zielnik 🙂 (I nasuszyć roślin na zapas zimowy 😉 ). Osobiście dzięki żółwiom w szkole na biologii byłam specem od roślin – wieloletnie zainteresowanie roślinami jadalnymi dla żółwi zaowocowało wiedzą botaniczną 😉

Pamiętajcie też o zachowywaniu higieny w kontakcie z żółwiami. Gady mogą być źródłem zarażenia człowieka salmonellą, listeriozą, leptospirozą itd. Na zarażenie salmonellą szczególnie narażone są osoby ze słabszą odporności do których wliczają się m.in. kobiety w ciąży i małe dzieci. Wg zaleceń Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom (USA) należy uniemożliwić dzieciom do 5 roku życia kontakt z gadami. Jak minimalizować ryzyko zarażenia? Na pewno po każdym kontakcie z gadami należy myć ręce ciepłą wodą z mydłem. Można stosować rękawiczki ochronne do sprzątania w terrariach. No i przede wszystkim – utrzymywać zwierzęta w zbiornikach – terrariach/akwariach/ wybiegach zewnętrznych – nie pozwalajcie na swobodne poruszanie się zwierząt po podłodze – nie tylko ze względu na zdrowie dzieci, ale także na zdrowie gadow – więcej na ten temat w artykule DLACZEGO ŻÓŁWIE NIE POWINNY MIESZKAĆ NA PODŁODZE. Nie stosujcie tych samych naczyń dla siebie i dla zwierząt, nie kąpcie gadów w umywalkach czy wannach z których sami korzystacie.

Podsumowując – gady mogą być doskonałymi zwierzakami „dla” dzieci, a także mieszkać w domach gdzie są małe dzieci, jeśli wszystko będzie pod kontrolą rodziców. To dorośli odpowiadają za zwierzę i dziecko, za ich bezpieczeństwo i relację. Jeśli podejdziemy do tego z głową możemy zbudować świetny dom dla gada oraz sposobność do budowania w dziecku empatii, odpowiedzialności i pasji 🙂

Gdzie kupić żółwia?

Decydując się na zakup żółwia trzeba w pierwszej kolejności przemyśleć jakiemu gatunkowi jesteśmy w stanie zapewnić odpowiednie warunki. Należy w tym miejscu uwzględnić docelową wielkość żółwia, wymagania środowiskowe, potrzebę zimowania itd. Kiedy wybierzemy już gatunek, któremu jesteśmy w stanie sprostać a i  zaspokoi on nasze oczekiwania, pora na przyjęcie zwierzaka. Często pierwszą myślą jest sklep zoologiczny. Wybór ten zdecydowanie odradzam. Żółwie, które trafiają do sklepów zoologicznych pochodzą zazwyczaj z ferm, gdzie często panują słabe warunki, zwierzaki są zarobaczone, osłabione, wymęczone transportem. W dodatku koszt samego zwierzaka jest wyższy ze względu na naliczaną marżę przez kupców, a nim z fermy trafi do naszego domu to przez kilka rąk się taki zwierzak przewinie.

Jakiś czas temu trafił do mnie maluch żółwia lądowego z fermy. W jego kale zostało znalezionych 7 różnych gatunków pasożytów, był wychudzony i odwodniony., Osoba niedoświadczona nie będzie w stanie rozpoznać, że zwierzak jest w kiepskim stanie.  Jeśli maluch będzie miał szczęście i szybko trafi na przegląd do lekarza, który będzie znał się na gadach, to na starcie czekają właściciela kolejne koszta i stresy. Nie ma też co liczyć na fachową poradę sprzedawców w sklepach, to czy posiadają oni wiedzę na temat opieki nad zwierzętami zależy wyłącznie od ich zaangażowania, a przez kilka lat pracy w zoologii zauważyłam, że takie zaangażowanie rzadko kiedy się pojawia 😉  Co gorsza produkty zoologiczne oznaczone jako odpowiednie dla danego zwierzaka czasem okazują się wręcz szkodliwe.

Akwarium żółwiaka chińskiego w sklepie zoologicznym. Zdjęcia z interwencji przeprowadzonej przez TOZ Koszalin.

Niedawno  w sklepach był wysyp maluszków Chinemys reevesii. Ile ich „zdechło bo było ze słabej partii” to pewnie nikt nie wie. Maluchy trafiają do handlu bardzo wcześnie, wiele z nich jeszcze po zakupie ma wyraźne pozostałości po woreczku żółtkowym. Takie dzidziusie są bardzo delikatne, stres związany z transportem, zmianami miejsca pobytu dodatkowo zmniejsza ich odporność, a ta już jest wystawiona na próbę przez często kiepskie warunki w sklepie (słaba filtracja, brud, za duża ilość zwierząt w zbiorniku, nieodpowiednia dieta). Skutkuje to infekcjami, zarobaczeniem, ranami – żółwie obgryzają się nawzajem, często tracą przez to np. ogony.
Nierzadkie jest też błędne określenie gatunku, łączenie gatunków o zupełnie różnych wymaganiach środowiskowych i florach bakteryjnych.

Złe określenie gatunku skutkuje niewiedzą kupca w temacie odpowiedniej diety, warunków oraz tego jakie rozmiary docelowe osiągnie gad, czego skutek będzie widoczny za parę lat kiedy dorosną pospolite aktualnie w handlu Pseudemysy, sprzedawane jako kilku cm kapselki, a osiągające nawet 40cm wielkości i 5 kg wagi…

Kupując żółwia żeby go „uratować” nie pomagacie, a wręcz przeciwnie- napędzacie w ten sposób cały ten proceder.

Chcąc zakupić małego żółwia szukajmy krajowych hodowców. Poszukajmy opinii np na grupach czy forach tematycznych. Porozmawiajmy z hodowcą, może on udzielić wielu cennych rad odnośnie opieki nad danym gatunkiem. Być może pomoże nam też rozwiać wątpliwości czy to zwierze odpowiednie dla nas. Jeśli macie możliwość warto zapytać o możliwość spotkania, zobaczenia warunków w jakich żyją osobniki dorosłe, zapoznanie się z gatunkiem na żywo.

Drugą dobą opcją jest przygarnięcie żółwia, czy to z organizacji pro-zwierzęcej czy z ogłoszenia na portalu typu OLX. Biorąc żółwia od osoby prywatnej musimy się liczyć z tym, że stan zdrowia zwierzaka może wymagać interwencji lekarskiej. Może się więc okazać, że poniesiemy w związku z tym koszta na starcie. Jeżeli zwierze, które chcecie  przygarnąć nie jest zarejestrowane, a gatunek jest na liście zwierząt wymagających rejestracji, to poproście właściciela o wypisanie zaświadczenia o przekazaniu zwierzęcia na Waszą własność. Skontaktujcie się z Waszym wydziałem ochrony środowiska w celu ustalenia jakie dokumenty będą potrzebne do rejestracji, ponieważ z naszego doświadczenia wynika, że czasem urzędnicy mają różne co do tego preferencje 🙂
Po przyjęciu nowego zwierzaka warto wybrać się z nim od razu na przegląd do lekarza weterynarii specjalizującego się w gadach. Dobrze jest poprosić o notatkę z wizyty, można ją wtedy dołączyć do dokumentacji w celu rejestracji. Pamiętajcie, że od przyjęcia zwierzaka pod swój dach macie 14 dni na jego rejestrację.

Żywienie żółwi lądowych zimą

Żywienie żółwi lądowych ( z rodzaju Testudo ) zimą.

   W naturalnym środowisku o tej porze roku nasz żółw spałby twardo oczekując na przyjście wiosny. W niewoli często zdarza się, że z różnych powodów zimowanie nie jest przeprowadzane. Układając naszemu żółwiowi jadłospis w tym okresie, należy pamiętać  przede wszystkim o zachowywaniu umiaru w ilości i kaloryczności pokarmu.

Podstawę diety nadal powinny stanowić rośliny polne, jako że ich dostępność jest w tym okresie niska, najlepiej przygotować sobie susz w czasie ich dostępności. Najlepiej suszyć rośliny już od wiosny, aż do jesieni, tym sposobem zdobywamy większą różnorodność gatunków.

Jeśli nie przygotowaliśmy się z suszem na przyjście zimy, nic straconego – na rynku jest wiele firm oferujących susz z roślin polnych. Powoli zaczynają się pojawiać także mieszanki suszu dedykowane żółwiom lądowym.

Wiele żółwi ma opory przed przestawieniem się na susz. Aby uniknąć stresu związanego z odmawianiem przez gada jedzenia, warto przygotowywać go do jedzenia tego typu pokarmu  już późnym latem i jesienią. Początkowo mieszając susz ze świeżym zielskiem.  Dobrym sposobem na namówienie żółwia do jedzenia suszu jest namaczanie go w wodzie, skraplanie delikatnie sokiem np z marchwi lub ogórka, lub mieszanie z drobno startym, lubianym przez żółwia pokarmem – np dynią czy cukinią. Kilku dniowe głodówki również bywają bardzo pomocne 😉

 

Oprócz suszonych roślin mamy także spore pole do popisu w hodowli roślin dla żółwi. Do popularnych roślin jadalnych, często uprawianych w naszych domach, należy np trzykrotka, zielistka, fiołek afrykański, aloes, grubosz, coleus, kaktus wielkanocny, echeveria, gasteria, haworthia, opuncja bazylia, melisa, mięta, tymianek.  Dobrym pomysłem jest także samodzielne wysiewanie roślin. W sklepach ogrodniczych można dostać nasiona roślin polnych takich jak mniszek, babka czy koniczyna. Od czasu do czasu można podać kiełki, nasiona do ich wysiewu można znaleźć w sklepach ogrodniczych oraz ze zdrową żywnością. Kiełki są jednak pokarmem wysokobiałkowym, dlatego powinnny być podawane sporadycznie i raczej w okresie wiosennym.

Z jadalnych roślin dostępnych w sklepach mamy do wyboru: sałatę rzymską, rukole, roszponkę, pak czoi, karczochy, cykorię, jarmuż. Wybierajmy te z upraw ekologicznych. Od czasu do czasu możemy poczęstować żółwia cukinią, ogórkiem, dynią lub brukselką, pamiętając jednak, że warzywa nie powinny być stałym elementem diety.

Jako urozmaicenie, dodatek, możemy także wspomóc się granulatami. Spis polecanych granulatów znajdziecie tutaj: http://www.spz-testudo.pl/2018/01/06/gotowe-pokarmy-dla-zolwi-ladowych/

 

Gotowe pokarmy dla żółwi lądowych

Na rynku pojawia się coraz więcej gotowych pokarmów przeznaczonych dla żółwi, które z nich warto wybrać, a które lepiej omijać szerokim łukiem? Poniżej kilka naszych propozycji polecanych pokarmów dla żółwi lądowych  🙂

 

AGROBS Pre Alpin Testudo

Skład:
Kupkówka, amarant, kostrzewa łąkowa, mniszek lekarski, rajgras wyniosły, kłosówka wełnista, przywrotnik pospolity, babka lancetowata, wyka płowa, skrzyp, grzebienica pospolita, życica trwała, wiechlina alpejska, koniczyna, krwawnik pospolity, przytulia właściwa, kostrzewa łąkowa i wiele innych.

To pozycja znana na rynku od dłuższego czasu. Ma naturalny, prosty skład, bez dodatków smakowych i konserwujących, odpowiedni stosunek wapnia do fosforu, a także dużą ilość błonnika i mało białka.

Dostępna jest w kilku wariantach:
Pre Alpin Testudo Baby – wyróżniające się nieco zwiększoną ilością białka i wapnia, Pre Alpin Testudo Original, Pre Alpin Testudo Fibre, Pre Alpin Testudo Herbs.

Jest w formie grubych, prasowanych wałeczków, które po namoczeniu dają nam sypki pokarm.  Jest to pozycja o najbardziej naturalnym składzie. Świetnie sprawdzi się zimą oraz późną jesienią i wczesną wiosną kiedy dostęp do roślin jadalnych jest mniejszy i może pojawić się problem z różnorodnością.

 

Komodo

Skład:

Zboża, pulpa buraczana, gluten kukurydziany, kukurydza, lucerna, węglan wapnia, wodorofosforan wapnia, minerały, witaminy, glukozamina, metylosulfonylometan, siarczan chondroityny

Karma komodo występuje w 3 wariantach smakowych:  banan, ogórek oraz mniszek. Można też kupić mix tych smaków. Do karmy dodane są substancje barwiące, smakowe oraz witaminy.  Stosunek wapnia do fosforu jest prawidłowy. Producent nie podaje niestety dokładnego, szczegółowego składu produktu.  Ma niższą zawartość błonnika (12,5%)niż np Agrobs, poziom białka stosunkowo niski (9%).  Mimo że skład analityczny jest prawidłowy to skład surowcowy nie zachwyca.

Jest w formie kuleczek, które po namoczeniu nadal zachowują swój kształt.

 

JBL

Z oferty tego producenta mamy do wyboru JBL Herbil oraz JBL Agivert.

Herbil skład:
Zielona mączka, trawy, zioła, węglan wapnia, fosforan wapnia.

Ta wersja nie jest wzbogacana witaminami. Nie ma tu także dodawanych barwników ani konserwantów.

Agivert skład:

Trawy, zioła, warzywa, zboże oraz dodatki: barwnik spożywczy (E161j), przeciwutleniacz (E 306 ) oraz witaminy.

 

Producent nie podaje niestety szczegółowego składu, gatunków roślin jakie wchodzą są umieszczane w pokarmie, zapewnia jednak że składniki pochodzą ze źródeł ekologicznych. Ilość włókna(20% i 22%), białka (14% i 12,5%) oraz stosunek wapnia do fosforu są prawidłowe.

Są w formie cienkich, zielonych pałeczek, nadają się zarówno do namaczania oraz podawania na sucho.

 

ZooMed Grassland tortoise Food

Skład:

Suszone siano owsiane, suszone siano tymotki łąkowej, łupiny soi, śruty pszenicy, suszona mączka z lucerny, pełne ziarno pszenicy, eskariola, endywia, węglan wapniowy, fosforan jednowapniowy, fosforan dwuwapniowy, kultury drożdży, suszony mniszek lekarski (części zielone), wodorowęglan sodu, lecytyna sojowa, probiotyki (stabilne kultury Lactobacillus acidophilus, Lactobacillus casei, Bifidobacterium bifidum, Enterococcus faecium, Aspergillus oryzae),ekstrakt z drożdży, uwodniony glinokrzemian wapniowo-sodowy (HSCAS), ekstrakt z czosnku, ekstrakt z anyżu, ekstrakt cynamonowca chińskiego, ekstrakt z imbiru, ekstrakt z chrzanu pospolitego, ekstrakt z jałowca, naturalny dodatek smakowy, ekstrakt z liści nagietka lekarskiego, yucca schidigera (sproszokowana roślina), L-Ascorbyl-2-Polyphosphate – źródło ustabilizowanej witaminy C, kompleks cynku (Zinc Methionine), selen pozyskany z drożdży selenowych, suplement witaminy E, mieszanina tokoferolów, ekstrakt z rozmarynu, kwas askorbinowy (witamina C), kwas cytrynowy, lecytyna, ditlenek krzemu (krzemionka), chlorek choliny, suplement witaminy A (Octan retinu), suplement witaminy D3, suplement niacyny, d-Calcium Pantothenate (źródło witaminy B5), Menadione Sodium Bisulfite Complex (źródło stymulacji wytwarzania witaminy K), suplement ryboflawiny (źródło witaminy B2), Thiamine Mononitrate (źródło witaminy B1), Pyridoxine Hydrochloride (źródło witaminy B6), biotyna, Folic Acid, Vitamin B12 Supplement, Zinc Oxide, Manganous Oxide, Ferrous Sulfate, Tribasic Copper Chloride, Calcium Iodate, Sodium Selenite.

 

Ilość włókna (26%) oraz białka (9%) w tym pokarmie wypada bardzo dobrze, stosunek wapnia do fosforu również(2,25-3,25). Niestety skład pokarmu jest daleki do naturalnego.  Producent umieścił w nim sporo dodatków syntetycznych.

Jest w formie podobnej do agrobsa – prasowane wałeczki, które po namoczeniu dają sypki pokarm.

 

Repashy

Skład:

 sproszkowany mniszek lekarski, sproszkowany kaktus, trawa łąkowa, mączka z lucerny, mączka z grochu, susz ziemniaczany, kwiat hibiskusa, stabilizowane otręby ryżowe, mielone siemię lniane, mamałyga paszowa, mączka z wodorostów, suszone drożdże piwne, węglan wapnia, melasa z trzciny cukrowej, lecytyna , suszone algi, guma akacjowa, cytrynian potasowy, kwas jabłkowy, guma guar, owoce dzikiej róży, kwiaty nagietka, ekstrakt z kwiatów aksamitki, papryka, mączka z alg, kurkuma, propionian wapnia i sorbinian potasu ( jako środki konserwujące ), naturalne aromaty owocowe, ekstrakt z rozmarynu, magnezowe chelaty, cynku chelat, manganu  chelat, miedzi chelat, selen z drożdży, jodek potasu. Witaminy: ( witamina A , witamina D suplement, chlorek choliny, L- askorbylu wapnia -2 – polifosforan, witamina E, niacyna, beta-karoten, kwas pantotenowy, ryboflawina, chlorowodorek pirydoksyny, monoazotan tiaminy, Menadion sodu wodorosiarczyn complex, kwas foliowy, biotyna, witamina B -12 Suplement )

Pokarm ten charakteryzuje się nietypową konsystencją, jest to proszek, który można rozrobić z wodą i podgrzać otrzymując galaretkę, lub też używać proszku jako suplementu dodawanego do pokarmu. Powstałą galaretkę można przechowywać w lodówce, a także mrozić.  Zawartość włókna w tym pokarmie sięga 30%, a białka 15%. Ma dużą zawartość witamin i wyższą zawartość białka, dzięki czemu może okazać się przydatna u żółwi chorych, osłabionych, w czasie rekonwalescencji. U nas mocniej rozwodnione repashy sprawdzało się przy karmieniu sondą.

 

Nutrazu

Skład:

Mielone łuski soi, mielona kukurydza, mielony owies, obłuszczona mączka sojowa, śruta pszenna, melasy trzcinowe, drożdże piwowarskie, olej sojowy, kiełki pszenicy, odwodniona mączka z lucerny, fosforan dwuwapniowy, węglan wapnia, sól, DL-metionina, chlorek choliny, menadion wodorosiarczyn dimetylopirymidynolu (źródło witaminy K), chlorowodorek pirydoksyny, octan d-alfa tokoferylu (naturalne źródło witaminy E), cholekalcyferol (witamina D3), biotyna, pantotenian wapnia, etoksychin (środek konserwujący), octan witaminy A, ryboflawina, kwas foliowy, kwas nikotynowy, monoazotan tiaminy, cyjanokobalamina (witamina B12), tlenek manganu, tlenek cynku, węglan żelazawy, siarczan miedzi, siarczan cynku, jodan wapnia, węglan kobaltu, selenin sodu

 

Pokarm powstał z myślą o dużych gatunkach roślinożernych żółwi natomiast świetnie się sprawdza także u mniejszych przedstawicieli. Ma dodatki witaminowe oraz nieco wyższą ilość białka (15%) więc dla Testudo nie powinien być podawany codziennie.  Jest w postaci sporych kulek, które bardzo łatwo się namacza. Świetnie chłoną więc są idealne np do przemycania leków 🙂 większym osobnikom można podawać je bez namaczania, będą wtedy miały zajęcie walcząc z „chrupkiem” 😉

 

 

Wybór gotowych pokarmów jest spory, mimo wszystko nie powinny one nigdy stanowić podstawy diety, jak sami widzicie zdecydowana większość ma w składzie sztuczne dodatki i witaminy, które nie powinny być podawane w dużych ilościach. Poza tym mniejsze i namaczane granulaty nie umożliwiają ścierania dzioba, co może prowadzić do jego przerastania.