Wybieg zewnętrzny

 

 

Wybieg zewnętrzny powinien być obowiązkowym wyposażeniem każdego opiekuna żółwi lądowych, zwłaszcza tych gatunków, dla których polski klimat jest odpowiedni i umożliwia przebywanie całodobowo na zewnątrz od wiosny do jesieni.  Do tych gatunków należą m.in.  żółwie greckie, stepowe, mauretańskie, obrzeżone.

Taki wybieg możemy zbudować zarówno w ogrodzie jak i na balkonie. Należy pamiętać jednak o odpowiednich zabezpieczeniach.

Wybierając miejsce na wybieg w ogrodzie decydujmy się na miejsce z dala od ulicy, spokojne, dobrze nasłonecznione, zwróćmy także uwagę na rośliny porastające dany teren – czy na pewno będą bezpieczne dla żółwia.

Ogrodzenie wybiegu można zbudować na różne sposoby. Do najpopularniejszych należą deski, kamienne bloczki, murki i siatki.  W przypadku ostatniej opcji, należy siatkę zabezpieczyć tak, aby żółw nie miał możliwości się po niej wspinać. Każde ogrodzenie należy wkopać w ziemie ,aby uniemożliwić żółwiowi podkopanie się i ucieczkę. Można także położyć siatkę pod warstwą darni. Oprócz tego wybieg powinien być zabezpieczony przed drapieżnikami – w tym celu najlepiej od góry także rozciągnąć siatkę.

Wielkość wybiegu powinna znacznie przekraczać wymiary terrarium. Im większy tym lepszy – duża przestrzeń daje żółwiom możliwość  zaspokajania ich naturalnych potrzeb – w naturze zwierzęta te każdego dnia przemierzają znaczne odległości .  Duża powierzchnia ma też znaczenie kiedy utrzymujemy więcej niż jednego osobnika na danym terenie – aby zminimalizować ryzyko konfliktów zwierzęta nie powinny być skazane stale na swoje towarzystwo.  Więcej o trzymaniu żółwi w grupach możecie poczytać tutaj → KLIK

W skład wyposażenia wybiegu obowiązkowo powinny wchodzić kryjówka oraz basen z wodą. Pamiętajmy o stworzeniu zacienionych miejsc, dobrze sprawdzą się w tym celu bardziej rozłożyste rośliny jak np hosta, chrzan, rozłożyste, wysokie trawy, itp , kryjówki zrobione z połówek doniczek, naturalnie wykopane nory, duże konary drzew itp. Basen z wodą powinien być na tyle duży, aby zwierze miało możliwość całe do niego wejść.

Dobrym pomysłem, zwłaszcza dla bardziej ciepłolubnych gatunków, jest postawienie na wybiegu szklarni i/lub ocieplanego domku. Można do nich pociągnąć elektryczność i zamontować promiennik ciepła lub np kable grzewcze w ścianach domku. Dzięki takim dodatkom gady będą mogły dłużej cieszyć się przebywaniem na zewnątrz.

Jeżeli teren na wybiegu  nie jest szczególnie obfity w różne gatunki roślin jadalnych warto je dosadzić w różnych miejscach dzięki czemu żółw będzie mógł penetrować teren w poszukiwaniu najsmaczniejszych kąsków 🙂 Przykłady roślin łatwo dostępnych, które sprawdzą się na wybiegach:

  • malwa,
  • nasturcja,
  • lwia paszcza,
  • smagliczka,
  • żagwin,
  • maciejka,
  • nagietek,
  • petunia,
  • macierzanka,
  • malina, truskawka, jagoda, jeżyna,
  • niezapominajki,
  • fiołki (w tym np bratki),
  • echeveira,
  • ślazówka,
  • rozchodnik, rojnik,
  • drzewko hibiskusa,
  • hebe,
  • lawenda,
  • fuksja,
  • turzyca,
  • zioła: bazylia, tymianek, oregano…

W przypadku wybiegu balkonowego zasady są podobne. Można zabudować barierki balkonu deskami tworząc ogrodzenie lub postawić gotową skrzynię w której urządzimy wybieg. Pamiętajmy o siatce zabezpieczającej przed ptakami drapieżnymi, nawet w centrach miast może zdarzyć się, że taki ptak zapoluje na mniejszego gada na balkonie.  Jako podłoże najlepiej umieścić na nim darń porośniętą różnymi gatunkami roślin jadalnych. Niezbędne tutaj także są basen oraz kryjówka.

Ładnie urządzony wybieg zarówno balkonowy jak i ogrodowy może stać się prawdziwą ozdobą.  Oprócz tego daje nam możliwość zaobserwowania naturalnych zachowań żółwi, które na świeżym powietrzu wykazują znacznie większą aktywność niż w domowych terrariach. Przebywanie na zewnątrz ma dla gadów wiele zalet. Naturalne promieniowanie słoneczne, bodźce ze środowiska zewnętrznego takie jak wiatr, deszcz, latające owady – to wszytko sprawia, że zwierze jest bliżej natury.

Urządzając wybieg warto przejrzeć zdjęcia z naturalnego środowiska, z którego pochodzi nasz gad i na nich się wzorować.  Dla gatunków tropikalnych stwórzmy gęsto obsadzony roślinami wybieg, na którym utrzyma się wyższa wilgotność, gdzie będą mogły czuć się bezpiecznie buszując w zaroślach. Dla gatunków stepowych z kolei stwórzmy przestrzeń nieco bardziej otwartą, z dużą ilością przeszkód w postaci kamieni, konarów, nor. Urozmaicony teren wybiegu zmotywuje zwierze do ruchu i zapobiegnie nudzie 🙂

Część gatunków powinna spędzać znaczną większość roku na zewnątrz. Żółwie stepowe czy greckie doskonale odnajdują się w naszym klimacie. Wybieg powinien być tak zabezpieczony, żeby można było żółwia zostawić na noc na wybiegu, bez potrzeby przenoszenia go do domu i narażania tym sposobem na stres. Dobowe wahania temperatur są naturalne dla tych gatunków i o ile temperatury jesienią nie spadają na długo poniżej 10 st, nasze zwierze jest zdrowe, dorosłe, planujemy je zimować, to spokojnie możemy zostawić je na dworze.  Pamiętajcie, że maluchy są mniej odporne, delikatniejsze. W ich przypadku lepiej zachowywać większą ostrożność przy spadkach temperatur.

Pamiętajmy przede wszystkim, że żółwie to dzikie zwierzęta, naszym zadaniem jest zapewnienie im warunków jak najbardziej zbliżonych do naturalnych uwzględniając potrzeby danego gatunku.

Żywienie żółwi lądowych zimą

Żywienie żółwi lądowych ( z rodzaju Testudo ) zimą.

   W naturalnym środowisku o tej porze roku nasz żółw spałby twardo oczekując na przyjście wiosny. W niewoli często zdarza się, że z różnych powodów zimowanie nie jest przeprowadzane. Układając naszemu żółwiowi jadłospis w tym okresie, należy pamiętać  przede wszystkim o zachowywaniu umiaru w ilości i kaloryczności pokarmu.

Podstawę diety nadal powinny stanowić rośliny polne, jako że ich dostępność jest w tym okresie niska, najlepiej przygotować sobie susz w czasie ich dostępności. Najlepiej suszyć rośliny już od wiosny, aż do jesieni, tym sposobem zdobywamy większą różnorodność gatunków.

Jeśli nie przygotowaliśmy się z suszem na przyjście zimy, nic straconego – na rynku jest wiele firm oferujących susz z roślin polnych. Powoli zaczynają się pojawiać także mieszanki suszu dedykowane żółwiom lądowym.

Wiele żółwi ma opory przed przestawieniem się na susz. Aby uniknąć stresu związanego z odmawianiem przez gada jedzenia, warto przygotowywać go do jedzenia tego typu pokarmu  już późnym latem i jesienią. Początkowo mieszając susz ze świeżym zielskiem.  Dobrym sposobem na namówienie żółwia do jedzenia suszu jest namaczanie go w wodzie, skraplanie delikatnie sokiem np z marchwi lub ogórka, lub mieszanie z drobno startym, lubianym przez żółwia pokarmem – np dynią czy cukinią. Kilku dniowe głodówki również bywają bardzo pomocne 😉

 

Oprócz suszonych roślin mamy także spore pole do popisu w hodowli roślin dla żółwi. Do popularnych roślin jadalnych, często uprawianych w naszych domach, należy np trzykrotka, zielistka, fiołek afrykański, aloes, grubosz, coleus, kaktus wielkanocny, echeveria, gasteria, haworthia, opuncja bazylia, melisa, mięta, tymianek.  Dobrym pomysłem jest także samodzielne wysiewanie roślin. W sklepach ogrodniczych można dostać nasiona roślin polnych takich jak mniszek, babka czy koniczyna. Od czasu do czasu można podać kiełki, nasiona do ich wysiewu można znaleźć w sklepach ogrodniczych oraz ze zdrową żywnością. Kiełki są jednak pokarmem wysokobiałkowym, dlatego powinnny być podawane sporadycznie i raczej w okresie wiosennym.

Z jadalnych roślin dostępnych w sklepach mamy do wyboru: sałatę rzymską, rukole, roszponkę, pak czoi, karczochy, cykorię, jarmuż. Wybierajmy te z upraw ekologicznych. Od czasu do czasu możemy poczęstować żółwia cukinią, ogórkiem, dynią lub brukselką, pamiętając jednak, że warzywa nie powinny być stałym elementem diety.

Jako urozmaicenie, dodatek, możemy także wspomóc się granulatami. Spis polecanych granulatów znajdziecie tutaj: http://www.spz-testudo.pl/2018/01/06/gotowe-pokarmy-dla-zolwi-ladowych/

 

Dlaczego żółwie nie powinny mieszkać na podłodze

Mimo, że mogłoby się wydawać, że dla żółwia tak duża przestrzeń jak duże jest nasze mieszkanie będzie świetnym rozwiązaniem, to jednak w przypadku gadów taka opcja nie powinna mieć w ogóle miejsca. Dużym zagrożeniem dla żółwia chodzącego po podłodze są urazy spowodowane nadepnięciem, pogryzieniem przez inne zwierzęta mieszkające w domu, przytrzaśnięcia drzwiami, szafkami itd.

 

Jednak nawet zachowując dużą ostrożność nie jesteśmy w stanie uniknąć wielu innych skutków takiego chowu żółwia. Żółwie są zwierzętami zmiennocieplnymi, a co za tym idzie potrzebują odpowiednich warunków środowiskowych dla prawidłowego funkcjonowania i rozwoju. Istotną rolę odgrywa tu temperatura i wilgotność, dla każdego gatunku są specyficzne wymogi jeśli chodzi o te parametry. Metabolizm żółwia zależy od temperatury otoczenia, więc w zbyt niskiej, będzie zaburzony. Wilgotność jest bardzo ważna nie tylko dla prawidłowego rozwoju, ale także dla zachowania zdrowia nerek, które u żółwi są bardzo wrażliwe. Zazwyczaj do „chowu podłogowego” dochodzi także nieodpowiednia dieta, co dodatkowo wyniszcza nerki. Wyraźnym objawem zaburzenia pracy nerek jest opuchlizna oczu oraz w dalszych etapach opuchlizna całego ciała ( wygląda jakby żółw był otłuszczony, gruby, lub za duży w stosunku do swojego pancerza).

 

 

Kolejnym charakterystycznym skutkiem zamieszkiwania przez żółwia podłogi są zwyrodnienia stawów, spowodowane brakiem odpowiedniego oparcia dla nóg podczas chodzenia. Po dłuższym czasie zamieszkiwania podłogi, żółwie przestają unosić tylnie nogi, „ciągnąc” je za sobą. Jest to spowodowane dużą bolesnością jaką odczuwają przez wyniszczone stawy. Taki stan ciągnie za sobą dalsze problemy – żółw ciągnąc za sobą tylne nogi zaczyna obcierać plastron, a często także ogon – jeśli podłoga jest szorstka, chropowata, może to prowadzić do obtarć i uszkodzeń.

 

Blisko podłogi zazwyczaj są mikro-przeciągi, które tworzą się przez szczeliny pod drzwiami, żółwie są bardzo wrażliwe, kiedy dodatkowo ich odporność jest osłabiona przez brak odpowiednich warunków, bardzo łatwo o jakiś stan zapalny. Dość często u żółwi pojawiają się np stany zapalne dróg oddechowych, a ich leczenie nie należy do łatwych.

Kolejnym powodem dla którego podłoga to złe miejsce dla żółwia, to detergenty, którymi myjemy podłogi – żółw chodząc z nosem blisko podłogi ciągle wdycha ich opary.

Wiele gadów potrzebuje dostępu do promieniowania UVB, ponieważ bez niego nie jest w stanie syntezować wit D, a bez niej – przyswajać wapnia. Takie długotrwałe niedobory mogą prowadzić do krzywicy, MBD. W organizmie zaczyna brakować wapnia, więc zaczyna pobierać je z kości i pancerza. Wyraźnym skutkiem są skrzywienia pancerza oraz jego miękkość. Na podłodze do żółwia promieniowanie te nie dociera, ponieważ nie przechodzi ono przez szyby. Idealnym rozwiązaniem jest kiedy żółw od wiosny do jesieni zamieszkuje wybieg zewnętrzny ( to jest oczywiście uzależnione od gatunku żółwia, ponieważ nie każdy gatunek nadaje się do takiego chowu) lub ewentualnie terrarium zaopatrzone w żarówkę emitującą promienie UVB. Mocne skrzywienia pancerza mogą nieść ze sobą problemy z funkcjonowaniem narządów wewnętrznych, które mogą być uciskane przez skrzywiony pancerz, kości, lub przemieszczać się.

 

Przy utrzymywaniu żółwia na podłodze przez cały rok często dochodzi także problem ich ogromnej chęci do zimowania ( u żółwi z rodzaju Testudo ), zdarza się, że ktoś gdzieś słyszał o tym, że żółwie zimują, więc pozwala zwierzęciu schować się pod szafą, kaloryferem i „zimować” – coś takiego jest  bardzo niebezpieczne ze względu na to, że żółw aby zapaść w hibernacje potrzebuje temperatury 4-8st, przy wyższej temperaturze organizm ma „obniżone obroty” jednak ciągle zużywa zgromadzone tłuszcze. Zważając na to, że w takich miejscach jak kąt pokoju czy pod szafkami mamy ok 18st, to bardzo niebezpieczne, bo organizm szybko zacznie „sam się zjadać” powodując dysfunkcje organów wewnętrznych.

Razem czy osobno?

Razem czy osobno?. Tekst odnosi się do żółwi z rodzaju Testudo

Żeby dobrze opiekować się żółwiem należy zrozumieć jedną kluczową kwestię: Żółwie to gady, ich potrzeby zasadniczo różnią od ludzkich. Człowiek z natury jest stworzony do życia w społeczności, żółw nie.

Zacznijmy od tego, że w naturze żółwie z rodzaju Testudo spotykają się z sobą aby odbyć gody oraz kiedy znajdą dobre miejsce do żerowania i spania. Żółwie nie tworzą żadnych więzi, nie zawierają przyjaźni i nie szukają ani nie wymagają towarzystwa.

 

Jako opiekunowie mamy obowiązek odwzorować żółwiom jak najbardziej to możliwe naturalne warunki i zgodnie z tym powinniśmy żółwiowi zapewnić spotkanie z przedstawicielem swojego gatunku, ale czy na cały czas?

 

Należy pamiętać, że w naturze jeden żółw żeruje na obszarze kilku hektarów i rzadko spotyka drugiego a jeśli to zawsze ma szanse uciec, kiedy sprawy przybierają zły obrót. Zamykając żółwie na wspólnym wybiegu de facto skazujemy je na siebie, nie dając szans na odejście czy ucieczkę w razie konieczności. Dlatego decydując się na większą ilość żółwi należy poświęcić sporą ilość czasu na obserwację ich relacji żeby uniknąć sytuacji w której któryś z podopiecznych będzie poszkodowany. Musimy wiedzieć czy każdy ma szansę jeść w tej samej ilości co reszta, czy ma równie bezpieczne miejsce do spania, musimy chronić je przed ewentualną agresja i prześladowaniem ze strony innego żółwia. Nie można dopuścić do sytuacji gdzie któryś pada ofiara ataku lub żyje w ciągłym stresie. W takiej sytuacji należy zawsze liczyć się z koniecznością rozdzielenia żółwi.

Tak samo kiedy jeden choruje, należy zawsze być przygotowanym na opcję odseparowania go od reszty.

 

Obserwując pewne grupy żółwi mogę napisać, że dwa dorosłe samce ZAWSZE będą się zwalczać i NIGDY nie należy się decydować na trzymanie ich razem. (Nie mam doświadczenia z samcami, które przebywają ze sobą od pisklaka)

Z młodymi samcami jest inaczej, ma się wrażenie patrząc na nie, że przebywanie razem im się podoba i żaden nie ucierpiał na tej relacji. Bardziej nerwowy samczyk złagodniał w trakcie przebywania z kolegą, jednak kiedyś dojrzeją..

Dwie dorosłe samice: nie biją się ostentacyjnie jak samce  ale na pewno nie brakuje napięć miedzy nimi. Ta z lepszą kondycją zawsze szuka możliwości, żeby dyskretnie  ugryźć koleżankę, ewidentnie wolałaby jej nie mieć w otoczeniu.

Samce i samice:  jeżeli nie planuje się hodowli takie połączenie nie ma sensu.  Samce nawet młode nękają samice, ciągle na nie wchodzą, podgryzają. Byłam świadkiem jak półkilowy samczyk przewrócił dwukilową samicę do góry nogami.

Trzeba pomyśleć też, że lato się kiedyś skończy i te same żółwie znajdą się nagle na terenie o wiele mniejszym czyli terrarium. Każdy też musi mieć swoje miejsce do zimowania

Każdy z nich wymaga badania kału i krwi minimum raz do roku. Może się zdarzyć, że wszystkie będą wymagały leczenia i nie będą mogły zimować.

Podsumowując: nie można szufladkować żółwi (oprócz dorosłych samców): nie jest regułą, że dwie samice będą się tolerować, nie można też zakładać, że skoro nic się nie wydarzyło przez miesiąc czy rok, to nic się nie zmieni w kolejnym.

Jeżeli masz czas, możliwości i zapał, żeby zapanować nad stadkiem, będzie ono wdzięcznym obiektem obserwacji. W naturze żółwie spotykają się rzadko ale jednak się spotykają dlatego każdy choć raz powinien mieć szansę spotkania innego osobnika. Przed włączeniem nowego osobnika do stada trzeba go przebadać na obecność pasożytów i zachować kwarantannę.

Jeżeli jednak nie masz doświadczenia, ogranicz się na początek do jednego żółwia. Na pewno nie będzie cierpiał z powodu samotności 🙂

 

ZIMOWANIE

Zimowanie jako proces dla żółwi naturalny i potrzebny dla prawidłowego funkcjonowania narządów wewnętrznych powinien być praktykowany, mimo że początkowo może wydawać się to trudne, skomplikowane i niebezpieczne, to po prawidłowym przygotowaniu siebie oraz żółwia ryzyko śmierci w trakcie lub też po zimowaniu jest nikłe.

Podstawową kwestią zanim podejmiemy decyzje o zimowaniu jest prawidłowa identyfikacja gatunku, a czasem ( jak w przypadku Testudo gracea) także podgatunku. Jako, że coraz popularniejsze są gatunki niezimujące należy dokładnie sprawdzić do której grupy należy nasz gad, ponieważ próby zimowania gatunków niezimujących mogą skończyć się śmiercią zwierzęcia.

PRZYGOTOWANIE DO ZIMOWANIA

Żółwie, które spędzają sezon na wybiegach zewnętrznych, żyjąc zgodnie z naturalnym rocznym cyklem, doskonale wiedzą kiedy zbliża się jesień i czas na zwolnienie obrotów. Jest to ułatwieniem w procesie cyklu przygotowania do zimowania dla opiekuna.

Z końcem lata / początkiem jesieni należy wybrać się na przegląd do lekarza weterynarii zajmującego się leczeniem gadów, aby ocenił stan zdrowia i kondycje naszego żółwia. Powinno zostać wykonane badanie krwi oraz badanie kału na obecność pasożytów.

Do bezpiecznego zimowania niezbędne są odpowiednie zapasy tłuszczu i wody w organiźmie. Podczas snu zimowego gady korzystają z tych zapasów, jeśli tłuszczu będzie zbyt mało, organizm zacznie pobierać tłuszcze gromadzone w mięśniach i narządach co może skończyć się śmiercią.

Aby sprawdzić czy nasz gad jest odpowiednio odżywiony można zastosować wykres Jacksona, jest on jednak stworzony z myślą o żółwiach greckich, z powodzeniem można go stosować także dla T.graeca, pomiary dla innych gatunków z jego pomocą mogą być niemiarodajne.

Aby przygotować gada do hibernacji należy stopniowo zmniejszać temperaturę jego otoczenia. Większość żółwi będzie już wtedy samodzielnie odmawiać jedzenia. Zaleca się przeprowadzenie 4-tygodniowej głodówki w celu oczyszczenia przewodu pokarmowego żółwia. Niestrawione resztki w układnie pokarmowym mogą zacząć się psuć prowadząc do poważnych komplikacji. Ważne jest aby głodówka nie przebiegała w zbyt niskiej temperaturze, przez przynajmniej 2 tygodnie temperatura nie powinna spadać poniżej 13 stopni. Warto też w tym miejscu zaznaczyć, że długość trawienia jest zależna także od wielkości żółwia. Kiedy większe osobniki mogą trawić pokarm nawet przez 4 tygodnie, tak maluchy w ok. 2 tygodnie.

W trakcie głodówki często kąpiemy żółwia, aby mieć pewność, że jest odpowiednio nawodniony oraz żeby pobudzić go do wypróżniania się. Zapewniamy mu także stały dostęp do naczynia z wodą, a z otoczenia usuwamy wszystkie elementy wystroju, które mógłby potraktować jako posiłek.

SEN ZIMOWY

Jako, że praktykuje zimowanie w lodówce, to o takim też napiszę. Można przeprowadzać je także w chłodnych pomieszczeniach, natomiast zaletą lodówki jest  stała temperatura, którą w razie potrzeby możemy regulować i mieć pod stałą kontrolą.

Kiedy okres 4 tygodni dobiega końca, a nasz żółw przebywa już w temperaturze 10-15 st możemy przenieść go do zimownika. Za zimownik polecam użyć plastikowego pudła, jako substrat najlepiej u mnie sprawdza się ziemia z piaskiem, a na górze warstwa suchych liści. Jest to podłoże umożliwiające żółwiowi zakopanie się, a także utrzymanie prawidłowej wilgotności. Warstwa substratu powinna być na tyle duża, żeby gad mógł się swobodnie zakopać, a zimownik na tyle obszerny żeby zwierze miało możliwość się w nim przemieścić. Ze względu na to, że po przeniesieniu do lodówki żółw przez pierwsze 2 tygodnie może się wiercić przed zapadnięciem w sen, lepiej sprawdzają się osobne zimownik dla każdego gada.

Planując czas hibernacji należy wziąć pod uwagę ogólną kondycję oraz wielkość gada. Młode żółwiki najlepiej zimować 8-10 tygodni, natomiast dla dorosłych osobników zalecany czas zimowania to 3-4 miesiące.

Jeśli wybieracie opcje zimowania w lodówce to należy ją najpierw przetestować nim trafi do niej gad. Niezbędne będzie zaopatrzenie się w termo – higrometr, najlepiej z sondą – można wtedy sondę ulokować w lodówce a sam wyświetlacz poza lodówką, co da nam możliwość stałego podglądu na parametry. Należy pamiętać, że temperatura w lodówce będzie  się różnić w zależności od miejsca, a gad w zimowniku będzie zmieniał swoje położenie. Jeśli więc koło ścianki lodówki temperatura jest za niska należy zrobić izolacje między ścianką lodówki a ścianką zimownika. Trzeba też pamiętać o zabezpieczeniu góry zimownika, aby żółw nie wdrapał się górą i nie wypadł z pudełka.

Po umieszczeniu żółwia w lodówce ustawiamy temperaturę na 10 st, następnie stopniowo ją zmniejszamy. Docelowa temperatura zimowania to 4 -5 stopni. Należy ją kontrolować, ponieważ spadek w okolice 2st zaczyna być już niebezpieczny, natomiast spadek do temperatur minusowych może nieodwracalnie uszkodzić narządy żółwia lub nawet spowodować jego śmierć. Temperatury w okolicach 10 stopni także będą nieodpowiednie do zimowania ze względu na to, że w takiej temperaturze zwierze będzie zbyt szybko spalać nagromadzone tłuszcze.

Przez pierwsze dni gad może dużo się wiercić, zmieniać swoje położenie, jest to normalne. Jeśli jednak gad nie potrafi zasnąć po okresie ok 2 tygodni może to oznaczać, że coś mu dolega, być może jakaś treść pokarmowa nadal zalega w układzie pokarmowym. Należy wtedy przenieść żółwia do nieco cieplejszego pomieszczenia, wykąpać, być może się wypróżni. Nieznaczne zmiany lokalizacji i pozycji w trakcie snu zimowego są normalne.

W trakcie zimowania należy kontrolować stan zdrowia gada poprzez ogólne oględziny, sprawdzenie reakcji na bodźce dotykowe, oględziny oczu, nozdrzy, okolicy kloaki – czy nie ma opuchlizny, wycieków. Należy też żółwia w trakcie takich oględzin zważyć. Uznaje się za normalne utratę 1% masy ciała w miesiącu dla dorosłego osobnika. Jeśli zauważysz jakiekolwiek niepokojące objawy lub nadmierną utratę masy ciała należy zacząć wybudzanie.

 

WYBUDZANIE

Po danym okresie hibernacji zaczynamy wybudzanie. Najpierw podnosimy temperaturę w lodówce, przy temperaturze już ok 8 – 10 stopni obserwuje się rozbudzenie gada. Następnie przenosimy zwierze do pomieszczenia, w którym nie będzie przeciągów, po wybudzeniu odporność gadów jest bardzo niska, co powoduje że są dużo bardziej narażone na infekcje.

Jeśli temperatury na zewnątrz nie pozwalają jeszcze na umieszczenia żółwia na wybiegu to należy w tym okresie pamiętać o odpowiednim oświetleniu, które nie tylko będzie pełniło funkcje grzewczą, ale powinno także być jak najbardziej zbliżone do naturalnego światła słonecznego. Odpowiednio dobrane oświetlenie terrarium będzie miało duże znaczenie dla aktywności naszego żółwia.

Po wybudzeniu stopniowo, aczkolwiek w dość krótkim okresie czasu należy zwiększyć temperaturę otoczenia żółwia imitując w ten sposób nastanie wiosny. Od razu także zaczynamy kąpiele, które będą miały na celu uzupełnienie płynów które zostały utracone w czasie hibernacji ale także pobudzenie do wydalenia tego co zalega w pęcherzu. Jest to bardzo ważne, ponieważ w trakcie zimowania nerki kumulują duże ilości toksyn, które po wybudzeniu muszą zostać jak najprędzej wydalone żeby nie spowodować zatrucia organizmu.

Do tygodnia po wybudzeniu zwierze powinno także zacząć jeść. Jeśli przez dłuższy czas odmawia pobierania pokarmu należy zgłosić się z nim do lekarza, ze względu na ryzyko anoreksji pojawiającej się po hibernacji.